Czym właściwie jest program ujeżdżeniowy i dlaczego tyle od niego zależy
Program ujeżdżenia jako „mapa” przejazdu
Program ujeżdżeniowy to nic innego jak dokładna instrukcja, co masz wykonać na czworoboku: jakie figury, w jakiej kolejności, w jakim chodzie i między którymi literami. Dla sędziego to punkt odniesienia do oceny, a dla zawodnika – mapa przejazdu. Kto tej mapy nie umie czytać, ten błądzi po czworoboku, nawet jeśli ma świetnie wyszkolonego konia.
Każdy program ujeżdżenia jest podzielony na kolejne punkty (zadania). Przy każdym punkcie znajduje się opis ćwiczenia oraz współczynnik (czasem 2), który oznacza, że dana figura jest ważniejsza i jej ocena liczy się podwójnie. Na końcu programu znajdują się jeszcze oceny ogólne (za dosiad, przygotowanie konia, ogólne wrażenie itp.). Wszystko razem składa się na końcowy procent.
Zawodnik na pierwszym konkursie często skupia się na jednym: „nie zapomnieć programu”. Tyle że sędzia nie ocenia samej pamięci. Interesuje go jakość wykonania poszczególnych elementów, dokładność, płynność przejść, regularność chodów, akceptacja wędzidła i ogólna harmonia. Prawidłowe czytanie programu to więc nie tylko wyuczenie się kolejności figur, ale zrozumienie, co dokładnie w każdym punkcie ma być pokazane.
Różne klasy programów – od towarzyskich do wyższych
Zanim zaczniesz analizować zapis programu, trzeba wiedzieć, jakiej klasy program będziesz jechać. Inaczej formułowane są programy towarzyskie, inaczej klasy L, P, N, a jeszcze inaczej programy wyższe. Początkujący najczęściej startują w:
- programach towarzyskich lub „mini L” – bardziej opisowych, prostszych,
- programach klasy L – już ściśle według przepisów PZJ/FEI, ale wciąż podstawowych,
- czasem w programach dziecięcych, dopasowanych do wieku i poziomu.
Różnice widać choćby w opisie figur. W programach towarzyskich znajdziesz czasem bardziej „ludzkie” sformułowania, natomiast oficjalne programy są bardzo konkretne, ale jednocześnie skrótowe. Umiejętność ich czytania to część sportowego rzemiosła.
Jak zdobyć i przygotować program przed zawodami
Pierwszy krok to zdobyć właściwą wersję programu. Zawodnicy czasem trenują przez tygodnie, a później na zawodach okazuje się, że startują na innej wersji „L-ki” lub innej edycji programu. Sprawdź:
- jak z dokładnością nazywa się konkurs w propozycjach zawodów,
- z jakiego źródła organizator bierze programy (PZJ, FEI, własny program towarzyski),
- czy jest to aktualna wersja programu (rok, edycja, ewentualne zmiany).
Dobrym nawykiem jest wydrukować program na papierze i mieć go zawsze w stajni przy placu treningowym. Łatwiej się po nim „poruszać”, zakreślać, robić notatki, niż tylko gapić się w telefon. Warto też zrobić kopię dla trenera, który będzie mógł od razu komentować poszczególne punkty.

Jak czytać zapis programu ujeżdżenia – krok po kroku
Struktura programu – co oznaczają kolumny i numeracja
Większość oficjalnych programów ujeżdżeniowych ma podobny układ tabeli. Przyjrzyj się uważnie każdej kolumnie, bo każda niesie ważne informacje:
| Kolumna | Co oznacza | Na co zwrócić uwagę |
|---|---|---|
| Nr | Numer kolejnego zadania | Ułatwia dzielenie programu na bloki do nauki |
| Opis ruchu | Tekstowy opis figury/przejścia | Słowa kluczowe: chód, figury, litery |
| Punkty | Maksymalna liczba punktów (zwykle 0–10) | Przy współczynniku 2 wpis: „x2” obok oceny |
| Wskazówki | Czasem krótka uwaga trenerska/sędziowska | Podkreśla, co w ruchu jest kluczowe |
Niektóre programy mają dodatkowo rubrykę „Coeff.” – to właśnie współczynnik. Im wyższy współczynnik, tym bardziej opłaca się dopracować dany element. Błąd w ruchu z „x2” boli podwójnie.
Jak rozumieć litery czworoboku w programie
Większość początkujących gubi się nie tyle na figurach, co na literach czworoboku. Bez ich znajomości czytanie programu jest jak czytanie nut bez znajomości pięciolinii. Standardowe litery na czworoboku 20×40 to:
- C – środek krótkiej ściany (tam staje sędzia w niższych klasach),
- A – przeciwległy środek krótkiej ściany (wjazd),
- B i E – środki dłuższych ścian,
- K, F, H, M – litery na dłuższych ścianach, bliżej narożników,
- X – środek czworoboku (przecięcie przekątnych),
- D i G – punkty na linii środkowej pomiędzy X i krótkimi ścianami.
W praktyce programy zapisują zadania w stylu: A – wjazd stępem roboczym, X – zatrzymanie, ukłon, przejście do kłusa roboczego. Oznacza to, że:
- od litery A musisz wjechać stępem,
- w punkcie X zatrzymać się,
- od razu po zatrzymaniu ukłonić się sędziemu,
- następnie ruszyć w kłusie roboczym (także od X).
Nie ma tam ani słowa o tym, co robisz „po drodze”, ale sędzia ocenia: prostotę wjazdu, jakość zatrzymania, reakcję na pomoce i płynność przejścia. Tekst programu to tylko szkielet – reszta to Twoja jazda.
Kluczowe słowa i skróty w opisie ruchów
Programy ujeżdżenia używają powtarzających się sformułowań i skrótów. Zrozumienie ich znaczenia pozwala uniknąć błędnych interpretacji. Typowe słowa kluczowe:
- „Między” – np. „między C a M przejście do kłusa roboczego” – możesz wykonać przejście w dowolnym punkcie od litery C do litery M, ale ocenie podlega cały ten odcinek,
- „Przy” – np. „przy B zmiana kierunku na przekątnej” – zmiana ma nastąpić dokładnie w pobliżu litery,
- „Po” – np. „po przekątnej” – jazda od jednej litery do drugiej, po przekątnej czworoboku,
- „Na” – np. „na kole 20 m w kłusie” – figura ma być wykonana w określonym miejscu (przy konkretnej literze lub na określonej części czworoboku),
- „Od” / „do” – wyznaczają początek i koniec figury.
Często pojawia się też określenie „kłus roboczy”, „kłus pośredni”, „kłus pośredni po przekątnej”. Nie wystarczy po prostu „szybciej” czy „wolniej”. Sędzia patrzy, czy koń rzeczywiście przechodzi w dany rodzaj chodu – z odpowiednią energią, wygięciem, zaduchem pod kłodą, zachowując rytm.

Planowanie przejazdu: jak przełożyć program na realną jazdę
Dzielenie programu na czytelne segmenty
Cały program wygląda na papierze jak jedna długa lista. Na czworoboku nie da się jednak myśleć o wszystkim naraz. Dlatego praktyczni zawodnicy dzielą program na segmenty. Przykładowy podział:
- Wjazd, zatrzymanie, ukłon, pierwsze koło.
- Figury w kłusie na pierwszą stronę.
- Przejścia do stępa, ruchy w stępie.
- Druga część kłusa z ewentualnymi zmianami kierunku.
- Przejścia do galopu, koła, przekątne w galopie.
- Ostatnie przejście do kłusa/stępa, zatrzymanie na końcu.
Każdy segment można osobno przećwiczyć na treningu, a w trakcie przejazdu mentalnie odhaczać: „segment pierwszy zrobiony, przechodzę do drugiego”. Zmniejsza to stres i ryzyko „zawieszenia się” w połowie programu.
Mentalna mapa czworoboku
Czytanie programu zaczyna się od wyobraźni. Zanim wejdziesz na konia, spróbuj wyobrazić sobie cały przejazd krok po kroku, widząc oczami wyobraźni litery, figury, przejścia. Niektórzy zawodnicy stoją obok pustego czworoboku i przechodzą program pieszo, „udając” figury – to bardzo skuteczna metoda na pierwsze zawody.
Przy pracy z programem zadawaj sobie pytania:
- gdzie mam pierwszą zmianę kierunku i w jakim chodzie?
- kiedy po raz pierwszy pojawia się galop i na którą nogę?
- które figury są symetryczne (po jednej i po drugiej stronie)?
- gdzie mam najwięcej czasu na „oddech” (zwykle w stępie)?
Im dokładniej zbudujesz w głowie obraz przejazdu, tym mniej będzie niespodzianek, gdy staniesz w A czekając na gwizdek sędziego.
Współczynniki i „droższe” elementy – co dopracować szczególnie
W programach ujeżdżenia są elementy z współczynnikiem 2. Ich ocena mnożona jest przez dwa, co oznacza, że pomyłka lub słaby ruch może znacząco zaniżyć końcowy wynik. Typowe przykłady ruchów z wyższym współczynnikiem w programach niższych klas to:
- wjazd, zatrzymanie, ukłon,
- przejścia (np. kłus–galop, galop–stęp),
- zmiany kierunku w bardziej wyrazistym chodzie (np. kłus pośredni),
- ostatnie zatrzymanie i ukłon.
Podczas czytania programu zaznacz sobie te elementy na kolorowo. Na treningu traktuj je jak „zadania specjalne”: przejeżdżaj kilka razy pod rząd, analizuj dokładnie moment przejścia (np. „między K a A”). Często różnica między 58% a 62% bierze się właśnie z poprawy kilku „drogich” ruchów, a nie z cudownego przeskoku całego poziomu wyszkolenia.

Typowe konstrukcje w programach i jak je rozpracować
Wjazd, linia środkowa i pierwsze wrażenie
Pierwszy punkt programu to niemal zawsze: A – wjazd stępem roboczym lub kłusem roboczym, X – zatrzymanie, ukłon. Ocena tego ruchu to coś więcej niż samo zatrzymanie. W praktyce sędzia patrzy na:
- prostotę linii środkowej – czy koń idzie prosto od A do X,
- reakcję na pomoce – czy zatrzymanie jest na łydkę i dosiad, czy „na rękę”,
- spokój konia – brak nerwowego kręcenia głową, machania ogonem,
- stabilność dosiadu i rąk jeźdźca,
- płynne ruszenie po ukłonie.
Czytając program, nie traktuj „X – zatrzymanie, ukłon” jako „chwili technicznej”, która nie ma znaczenia. To Twoja wizytówka. W pierwszych sekundach przejazdu sędzia często już ma ogólne wrażenie o poziomie pary. Jeśli program od początku jest czytany z uwagą, wjazd stanie się elementem, na którym możesz wiele zyskać.
Koła, półkola i serpentyny – jak czytać i jak nie skracać
W programach bardzo często pojawia się zapis typu:
- B – koło 20 m w kłusie roboczym,
- A – półkole 20 m, zmiana kierunku,
- serpentyna o trzech łukach równych, bez zmiany chodu.
Klucz to rozumienie geometrii czworoboku. Koło 20 m nie jest „jakieś tam kółko”; jego średnica ma w teorii 20 m, co na czworoboku 20×40 oznacza, że:
Geometria figur a ocena sędziego
Koło 20 m w kłusie powinno „dotykać” ścian czworoboku w określonych miejscach. Jeśli koło jest opisane przy literze B lub E na czworoboku 20×40, jego linia powinna:
- wyjść ze ściany dokładnie przy literze,
- sięgnąć niemal do linii środkowej (X),
- na powrocie znów przeciąć ścianę w okolicy tej samej litery.
Najczęstszy błąd: „jajo” zamiast koła – spłaszczone przy ścianie lub zbyt małe. W programie nie znajdziesz zapisu „koło w kształcie jajka”, ale sędzia widzi, czy geometria jest zachowana. Jeśli w programie stoi koło 20 m, to właśnie kształt i wielkość są pierwszym kryterium, a dopiero potem jakość chodu. Zbyt małe koło to po prostu jazda innej figury niż wymagana.
Podobnie z półkolami. „A – półkole 20 m, zmiana kierunku” oznacza, że:
- zaczynasz przy A na ścianie,
- rysujesz dokładne pół koła,
- wracasz na ścianę naprzeciwko (zwykle przy C lub w jego pobliżu), już w nowym kierunku.
Jeśli półkole kończy się 5 m przed C i potem „dociskasz” do ściany łamaną linią, sędzia obniży notę – program został wykonany nieprecyzyjnie. W tekście programu takich „niuansów” nie widać, trzeba je znać z praktyki i schematów czworoboku.
Przy serpentynach kluczowa jest liczba i szerokość łuków. Zapis „serpentyna o trzech łukach równych, bez zmiany chodu” znaczy, że:
- serpentyna ma trzy oddzielne łuki obejmujące całą długość czworoboku,
- każdy łuk ma taki sam „rozstaw” – nie może być jeden duży, dwa małe,
- jazda ma być płynna, bez „prostej środkowej” dłuższej niż to konieczne.
Gdzie pojawia się problem? Jeździec wjeżdża w pierwszy łuk za późno, a potem, żeby „się wyrobić”, ścina drugi i trzeci. Na kartce program wygląda prosto; na czworoboku, przy braku przygotowania, serpentyna natychmiast demaskuje chaos w planowaniu linii.
Przekątne i zmiany kierunku – jak nie tracić metrów
Zapisy typu „zmiana kierunku po przekątnej” czy „FK – kłus pośredni po przekątnej” są częste w każdej klasie. Po przekątnej nie oznacza „mniej więcej ukośnie”. To:
- dokładne opuszczenie ściany przy pierwszej literze (np. F),
- jazda prostą linią do drugiej litery (np. K),
- powrót do ściany dokładnie przy tej literze.
Jeśli w programie zapisano „FK – kłus pośredni po przekątnej, K – kłus roboczy”, sędzia ocenia:
- moment przejścia w kłus pośredni – ma nastąpić przy F lub tuż po,
- utrzymanie jakości kłusa pośredniego aż do K,
- czyste i płynne przejście do kłusa roboczego w okolicy K.
Typowy błąd początkujących: „rozpędzają się” do kłusa pośredniego dopiero w połowie przekątnej, a przejście z powrotem robią kilka metrów przed literą, bo koń „już się nie mieści”. W efekcie połowa przekątnej jest w niewyraźnym chodzie pośrednim. Czytając program, ustaw sobie w głowie dwa punkty graniczne: przy jakiej literze zaczynam chód pośredni i przy jakiej kończę.
Przejścia między chodami – co naprawdę jest oceniane
Zapisy przejść często wyglądają niewinnie: „między K a A przejście do stępa roboczego” albo „C – przejście do galopu roboczego”. W praktyce sędzia nie widzi jedynie tego „pstryknięcia”, ale całe przygotowanie:
- czy koń jest w równym rytmie przed przejściem,
- czy reakcja na łydkę/dosiad jest natychmiastowa i miękka,
- czy szyja nie „wyskakuje” w górę,
- czy jeździec nie kompensuje braku reakcji mocnym działaniem ręki.
Jeżeli program mówi „między literami”, masz pewną swobodę. Nie chodzi jednak o to, żeby wybrać sobie „gdzieś tam po drodze”, tylko o świadome zaplanowanie momentu przejścia. Przed zawodami przejedź dany odcinek kilka razy i wybierz punkt, który daje Ci:
- wystarczająco dużo czasu na przygotowanie,
- komfort dla konia (np. nie tuż przed wjazdem w narożnik),
- łatwość powtarzania – żebyś w stresie zrobił to odruchowo, a nie „na chybił trafił”.
Stęp w programie – gdzie najłatwiej „przegrać” przejazd
Na pierwszy rzut oka stęp wydaje się częścią programu „na oddech”. W opisie widnieje spokojnie: „przejście do stępa swobodnego na długiej wodzy”, „stęp pośredni”, „stęp roboczy”. Problem w tym, że w stępie sędzia ma czas przyjrzeć się:
- jakości rozluźnienia,
- aktywności zadu (czy koń „idzie”, czy tylko się toczy),
- kontaktowi na wodzy.
Częsty scenariusz: wszystko idzie nieźle, a w stępie swobodnym koń zaczyna się rozglądać, wybija z rytmu, jeździec „gubi” wodze i powrót do stępa roboczego jest szarpany. W programie ruch opisany jest jednym wierszem, ale w wyniku może kosztować sporo punktów. Czytając program, zaznacz sobie fragmenty stępa jako odrębną „strefę kontrolną” – podczas treningu poświęć im osobną sesję, a nie traktuj jako przerwy.
Galop w niższych klasach – gdzie kryją się pułapki
W klasach L czy P galop pojawia się zazwyczaj w drugiej części programu. Zapisy mogą wyglądać na łagodne: „C – przejście do galopu roboczego”, „B – koło 20 m w galopie roboczym”, „między H a K przejście do kłusa roboczego”. Problemy zaczynają się, gdy:
- koń jeszcze niepewnie rusza z kłusa do galopu,
- jeździec jest bardziej zajęty „złapaniem nogi” niż linią przejazdu,
- brak jest planu: gdzie dokładnie przygotować, gdzie faktycznie dać pomoc.
Czytając program, ustal:
- na jakim odcinku przed literą „zbierasz” konia i prosisz o reakcję,
- czy po zagalopowaniu masz chwilę prosto, zanim wejdziesz w koło lub narożnik,
- gdzie zaczniesz „uspokajać” galop przed przejściem do kłusa lub stępa.
Jeśli program mówi np. „C – przejście do galopu, B – koło 20 m”, nie czekaj z zagalopowaniem do środka zakrętu. Zagalopuj możliwie blisko C, aby mieć prostą linię do ustabilizowania chodów, a dopiero potem wejdź na koło. W przeciwnym razie każde spóźnienie wyjdzie w geometrii koła.
Czego unikać na czworoboku: typowe błędy przy czytaniu programu
„Czytanie” tylko pierwszej kolumny programu
Wielu początkujących patrzy wyłącznie na opis ruchu (czyli kolumnę z zadaniem), ignorując rubrykę z ocenianymi kryteriami. Skutek jest prosty: koncentrują się na tym, „żeby w ogóle zrobić figurę”, a nie na tym, jak ją wykonać. Jeżeli w uwagach widnieje:
- „regularność i energia chodu”,
- „prostota”,
- „rytmu i jakość przejścia” –
to właśnie te elementy dają lub zabierają punkty. Sama obecność koła lub przekątnej nie gwarantuje niczego. Podczas nauki programu czytaj na głos nie tylko ruch („A – wjazd, X – zatrzymanie”), lecz także krótko dodawaj sobie z pamięci: „prostota, jakość zatrzymania, płynne ruszenie”. Tworzysz w ten sposób mentalną check-listę.
Improwizowanie linii „na oko”
Zawodnicy przyzwyczajeni do jazdy na dużej hali czy na placu bez liter często wchodzą na czworobok z przekonaniem, że „wystarczy pojechać mniej więcej”. Program natomiast wymaga aptekarskiej dokładności. Błędy, które pojawiają się przy takim podejściu:
- koła rysowane w narożnikach zamiast przy literach B/E,
- przekątne zaczynające się „trochę przed literą”,
- serpentyny, których łuki nie wracają do linii środkowej.
Na treningu dobrze działa prosty zabieg: ustaw na ogrodzeniu lub bandzie prowizoryczne „litery” (nawet taśmą czy kartką) i przejeżdżaj tylko fragmenty programu, skupiając się na dojściu do konkretnego miejsca. Gdy później czytasz program, widzisz nie tylko słowo „półkole”, ale od razu mentalnie „wstawiasz” je w określony punkt czworoboku.
Przyspieszanie z nerwów i gubienie rytmu
Sam tekst programu nie mówi nic o Twoim tempie, ale większość błędów konkursowych bierze się z nerwowego przyspieszania. Jeździec, żeby „na pewno zdążyć”, zaczyna:
- skracać figury,
- przerzucać konia z zakrętu w zakręt bez przygotowania,
- przyspieszać kłus czy galop kosztem równowagi.
Jeżeli wiesz, że stres działa na Ciebie w ten sposób, w czasie nauki programu wpisz w niego celowo „miejsca oddechu” – np. wyraźniejszy stęp roboczy na dłuższej ścianie, dwa spokojne kroki prosto po serpentynie, chwilę stabilizacji w galopie przed kołem. Czytając kolejny punkt programu, od razu kojarz go z rytmem, jaki chcesz utrzymać, a nie tylko z kształtem figury.
Nieczytelne przygotowanie do przejść i zmian kierunku
Program nie wskazuje, jak długo masz „zbierać” konia przed przejściem czy zmianą kierunku. Brak planu w tym zakresie objawia się na czworoboku tak, że:
- przejście następuje „w ostatniej chwili”,
- koń wpada w nowy chód zamiast w niego wchodzić,
- zmiana kierunku odbywa się przez zbyt gwałtowny skręt.
Czytając zapis „przy B zmiana kierunku na przekątnej”, od razu zadaj sobie pytanie: gdzie zacznę przygotowywać tę zmianę? Na treningu ustal np.: „dwa–trzy kroki przed B prostuję, stabilizuję tempo, zmieniam ustawienie i dopiero wtedy wychodzę na przekątną”. Dzięki temu na zawodach tekst programu uruchamia gotowy schemat działania, a nie panikę.
Gubienie się w środku programu i „reset” pamięci
W stresie wiele osób pamięta początek i koniec, a „rozpada się” w środku przejazdu. Źródło bywa bardzo proste: program był uczony jako jeden długi tekst, bez struktury. Skuteczniejsza metoda to:
- podzielenie programu na krótkie bloki (2–4 ruchy),
- nadanie każdemu bloku krótkiej nazwy w głowie, np. „serpentyna – stęp – przekątna w kłusie”,
- ćwiczenie każdego bloku osobno, zanim połączysz cały przejazd.
Czytając program, mów sobie nie tylko pojedyncze punkty, lecz całe mini-sekwencje: „wjazd – zatrzymanie – koło”, „serpentyna – przejście – stęp swobodny”. W ten sposób na czworoboku „przeskakujesz” między blokami, zamiast desperacko szukać w pamięci kolejnego zdania.
Zbyt późne zapoznanie się z programem i liczenie na luzaka
Przepis dopuszcza jazdę z osobą czytającą program z ziemi, ale nie zastępuje to jego znajomości. Jeżeli uczysz się programu dopiero w dniu zawodów, najczęściej kończy się to:
- zbyt późną reakcją na komendy luzaka,
- przyspieszaniem lub hamowaniem „na gwałt”,
- spojrzeniami w stronę czytającego zamiast skupienia na koniu.
Brak planu na wjazd, powitanie i wyjazd z czworoboku
Program często zaczyna się niewinnie: „A – wjazd w kłusie roboczym, X – zatrzymanie, ukłon”. Tymczasem od pierwszych metrów sędzia widzi:
- czy koń jest prosty na linii środkowej,
- czy zatrzymanie rzeczywiście jest w okolicach X,
- czy jeździec zachowuje spokój i płynnie rusza po ukłonie.
Spontaniczny wjazd „jakoś po linii” kończy się zwykle zygzakami, nerwową korektą łydką i zatrzymaniem „pod literą C”. Przy nauce programu wyznacz sobie schemat:
- gdzie na ścianie zaczynasz ustawianie konia na prostą,
- ile kroków przed X półparada i przygotowanie do zatrzymania,
- kiedy unosisz rękę do ukłonu i kiedy znów łapiesz kontakt.
Wyjazd z czworoboku także jest oceniany. Jeździec, który po ostatnim zatrzymaniu od razu „odpina się” i pozwala koniowi wyjść w byle jakim ustawieniu, zabiera sobie kilka cennych dziesiątych punktu. Schemat „spokojne ruszenie – prosta linia – dopiero po wyjeździe pełen luz” utrwal na treningu tak samo, jak pozostałe ruchy.
Ignorowanie not od sędziego w kontekście programu
Po przejeździe wielu zawodników ogląda protokół tylko pod kątem końcowej oceny. Tymczasem krótkie komentarze w stylu „brak prostoty”, „nierówny rytm”, „późne przejście” odnoszą się do konkretnych miejsc w programie. Jeżeli dodasz do tego znajomość zapisu ruchu, otrzymasz gotowy plan treningu.
Przykład: przy zadaniu „HXF – przekątna w kłusie roboczym, zmiana kierunku” sędzia wpisuje „zła linia, brak wyjechania do narożnika”. Zamiast ogólnie „ćwiczyć przekątne”, otwórz program i przeanalizuj:
- czy faktycznie wyjeżdżasz narożnik przed H,
- czy łapiesz linię prosto od H do F,
- czy koń nie wypada łopatką w połowie przekątnej.
Takie „czytanie w dwie strony” – od programu do protokołu i z powrotem – uczy, które elementy sędziowie najczęściej podkreślają i za co realnie tracisz punkty. Z czasem zaczynasz widzieć w opisie ruchu nie tylko figurę, ale także typowe zagrożenia.
Traktowanie „końcowych” ruchów jak formalności
W klasach L i P ostatnie zadania bywają mniej skomplikowane: koło w kłusie, przekątna, zatrzymanie. Zmęczony jeździec ma wtedy pokusę, żeby już „odpuścić głową”. Skutkiem są:
- rozsypane przejścia do kłusa przed wyjazdem na linię środkową,
- przyspieszenie w ostatnim kole, bo „już końcówka”,
- niedokładne ustawienie konia do finałowego zatrzymania.
Czytając program w domu, zaznacz sobie wyraźnie trzy ostatnie ruchy – traktuj je jak osobny blok, na który zbierasz resztki koncentracji. Na treningach co jakiś czas zaczynaj jazdę od „końcówki programu”. Koń i Ty przyzwyczaicie się, że te ruchy też są „ważne”, a nie stanowią sygnału: „zaraz stajnia”.
Brak strategii na błędy w trakcie przejazdu
Program opisuje idealny scenariusz. Rzeczywistość często wygląda inaczej: zły galop, zgubione przejście, koń straszy się czegoś przy literze. Jeździec, który nie ma z góry ustalonego planu awaryjnego, zaczyna improwizować:
- wraca w miejsce, gdzie „miało być zadanie”,
- robi dodatkowe koła,
- gubi kolejne ruchy programu.
Na etapie czytania programu dodaj sobie krótkie „reguły kryzysowe”. Przykładowo:
- jeżeli w przejściu do galopu koń wyszedł w złą nogę – spokojnie przejdź do kłusa i spróbuj jeszcze raz na kolejnej prostej, nie cofając się,
- jeżeli spóźnisz się z przejściem do stępa „między H a C” – zrób je jak najszybciej po literze C i od tego momentu wróć myślami do programu.
Sędzia woli widzieć opanowaną, logiczną korektę niż chaotyczne „nadganianie”. Znajomość programu i świadomość, gdzie możesz „odciąć stratę i jechać dalej”, jest spokojniejsza dla konia i czytelniejsza punktowo.
Niedopasowanie jazdy do wymogów konkretnej klasy
Ten sam ruch – np. koło w kłusie – w klasie L i w klasie P jest oceniany przez pryzmat innych oczekiwań. W niższej klasie kluczowe będą rytm, prostota i podstawowe wygięcie. W wyższej dojdzie:
- wstępne zebranie,
- większa nośność zadu,
- większa precyzja przejść przed i po figurze.
Przeglądając program, zwróć uwagę na opisy typu „harmonia i lekkość”, „początki zebrania”, „przeniesienie ciężaru na zad”. To sygnał, że nie wystarczy „ładne koło” – sędzia szuka już pewnej fazy wyszkolenia. Jeśli Twój koń nie jest na to gotowy, lepiej jeszcze pozostać przy niższej klasie niż próbować „nadrobić” wszystko ręką.
Niewłaściwe rozgrzewanie w stosunku do pierwszych ruchów programu
Rozprężalnia bywa prowadzona „z przyzwyczajenia”: kilka kół w stępie, chwila kłusa, kawałek galopu i koniec. Tymczasem pierwsze dwa–trzy ruchy programu powinny bezpośrednio „wyrastać” z tego, co działo się na rozgrzewce.
Jeśli zaczynasz od wjazdu w kłusie i zaraz po zatrzymaniu masz koło w kłusie roboczym, rozgrzewka powinna zawierać:
- kilka spokojnych przejazdów linii środkowej,
- ćwiczenie zatrzymań i płynnych ruszeń,
- parę mniejszych kół w kłusie tuż przed wyjściem na czworobok.
Gdy wiesz z programu, że szybko przejdziesz do galopu, zaplanuj w rozprężalni jedno–dwa krótkie, lecz konkretne fragmenty z przejściami „kłus–galop–kłus” na podobnym odcinku, jaki wystąpi w przejeździe. Konie adaptują się do schematów – jeśli sekwencja z rozgrzewki „przypomina” początek programu, wejście na czworobok jest spokojniejsze.
Zaniedbywanie przejazdów „na sucho” bez konia
Wielu jeźdźców czyta program wyłącznie z kartki lub w telefonie. Głowa niby zna tekst, ale ciało nie ma z nim żadnego skojarzenia przestrzennego. Proste ćwiczenie: przejdź program pieszo po czworoboku (lub wyobrażonym prostokącie) i wypowiadaj na głos kolejne punkty. Zobaczysz, gdzie:
- gubisz kolejność figur,
- zmiana kierunku „nie klei się” z poprzednim zadaniem,
- masz problem z wyobrażeniem sobie rozmiaru koła czy serpentyny.
Taka „jazda piesza” pozwala też poczuć czas między literami. Gdy później siedzisz w siodle, ciało łatwiej odlicza odcinki, a przejścia „między literami” przestają być abstrakcją.
Brak synchronizacji z osobą czytającą z ziemi
Jeśli korzystasz z czytającego, też musisz mieć z nim „program”. Typowe kłopoty wynikają z tego, że:
- komendy padają za późno,
- czytający gubi kolejne ruchy,
- jeździec nie wie, kiedy ma prawo „jechać z pamięci”, bez nasłuchiwania.
Przed zawodami przećwicz z tą osobą cały program na placu. Ustal:
- z jakim wyprzedzeniem ma czytać kolejne zadanie (np. przed literą poprzedzającą figurę),
- jak ma reagować, gdy się pomylisz – czy czyta dalej z kartki, czy milknie,
- jakich skrótów może używać, żeby komendy były krótkie i zrozumiałe.
Pamiętaj też, że czytający podaje tylko tekst programu, a nie sposób wykonania. W Twojej głowie musi być już połączone: słyszysz „przekątna HXF” – natychmiast pojawia się schemat działania i obraz linii, a nie dopiero zastanawianie się, „dokąd ta przekątna prowadzi”.
Brak pracy nad „tymczasową pamięcią” programu
Są jeźdźcy, którzy szybko uczą się nowych układów, ale równie szybko je zapominają. Dzień po zawodach nie potrafią już odtworzyć swojej klasy. Tymczasem wielokrotne powtarzanie tego samego programu przez cały sezon pomaga:
- lepiej planować przejścia w trudnych miejscach,
- porównywać przejazdy między zawodami,
- dostrzegać postępy lub powtarzające się problemy.
Jeżeli co zawody wybierasz inny program „dla urozmaicenia”, Twój mózg cały czas pracuje na trybie „nauka od zera”, a nie „szlifowanie detali”. W efekcie na czworoboku skupiasz się na tym, co będzie za chwilę, zamiast naprawdę jechać to, co aktualnie robisz. Lepiej przez część sezonu zostać przy jednym lub dwóch układach i doprowadzić je do automatyzmu.
Brak łączenia pracy ujeżdżeniowej z rzeczywistym czworobokiem
Treningi często odbywają się na nieregularnych placach, w terenie lub na halach bez oznaczonych liter. To nie przeszkadza w rozwijaniu jeździectwa, ale bardzo utrudnia starty w ujeżdżeniu. Gdy nie widzisz liter, program staje się zbiorem abstrakcyjnych poleceń.
Nawet jeśli nie masz stałego dostępu do czworoboku, zorganizuj sobie:
- choć kilka treningów w sezonie na pełnym, wymierzonym czworoboku,
- prowizoryczne litery z pachołków, krzesełek czy wiader,
- okazjonalne „próbne zawody” z przejazdem programu na pamięć.
Już samo poczucie, jak „długa” jest przekątna A–C, a jak „krótka” H–F, wiele zmienia w Twoim planowaniu przejść i figur. Program przestaje być tylko tekstem, a staje się konkretnym ruchem w konkretnym miejscu.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jak wygląda program ujeżdżenia na pierwsze zawody i z czego się składa?
Program ujeżdżenia na pierwsze zawody to tabela z kolejnymi punktami (zadaniami), które musisz wykonać na czworoboku. Przy każdym punkcie jest opis ruchu (figury, przejścia, chód, litery), maksymalna liczba punktów oraz często współczynnik, np. x2, który oznacza, że ten element liczy się podwójnie.
Na końcu programu znajdują się oceny ogólne – za dosiad, przygotowanie konia, posłuszeństwo, ogólne wrażenie. Wszystkie oceny cząstkowe są sumowane i przeliczane na procent, który decyduje o Twoim miejscu w konkursie.
Skąd wziąć program ujeżdżenia przed zawodami i jak sprawdzić, czy jest aktualny?
Program zawsze bierz ze źródła wskazanego w propozycjach zawodów: może to być strona PZJ, FEI albo program towarzyski udostępniony przez organizatora. W propozycjach znajdziesz dokładną nazwę konkursu i informację, z jakiego zestawu programów korzysta organizator.
Koniecznie sprawdź, czy to aktualna wersja (rok, edycja, ewentualne zmiany). Najlepiej wydrukuj program, miej go w stajni przy placu i zrób kopię dla trenera – łatwiej coś zakreślić, dopisać uwagi i systematycznie z nim pracować na treningach.
Co oznaczają litery na czworoboku ujeżdżeniowym (A, C, B, E, K, F, H, M, X, D, G)?
Litery wyznaczają konkretne punkty na czworoboku i są kluczowe do czytania programu. Na czworoboku 20×40 A i C to środki krótkich ścian (A – wjazd, C – miejsce sędziego). B i E to środki długich ścian, a K, F, H, M leżą na dłuższych ścianach bliżej narożników.
X to środek czworoboku, a D i G znajdują się na linii środkowej między X a krótkimi ścianami. Znając te miejsca, możesz dokładnie wykonać np. wjazd (A–X), zatrzymanie w X czy zmianę kierunku „przy B” albo „między C a M”. Bez znajomości liter trudno jest poprawnie „odczytać” program na placu.
Jak nauczyć się na pamięć programu ujeżdżenia na pierwsze zawody?
Zamiast próbować „wkuć” cały program naraz, podziel go na 4–6 krótkich segmentów (np. wjazd i pierwsze koło, kłus na pierwszą stronę, ruchy w stępie, galop itd.). Każdy segment ćwicz osobno na treningu, a potem łącz je w całość.
Pomaga też tzw. objeżdżanie programu „na sucho”: przejdź go pieszo obok pustego czworoboku, krok po kroku, mówiąc na głos litery i figury. Dodatkowo warto kilka razy „przejechać” program w wyobraźni – od pierwszej do ostatniej figury – zanim wsiądziesz na konia.
Co sędzia ocenia w programie ujeżdżeniowym oprócz zapamiętania figur?
Sędzia w ogóle nie ocenia Twojej pamięci – liczy się jakość wykonania. Pod uwagę brane są: dokładność figur względem liter, płynność przejść, regularność chodów, równowaga, akceptacja wędzidła, prostota wjazdu i zatrzymania oraz ogólna harmonia jeźdźca z koniem.
Prawidłowe czytanie programu oznacza więc zrozumienie, co ma być pokazane w każdym punkcie, a nie tylko „co po czym jest”. Nawet proste figury mogą dostać wysokie noty, jeśli są wykonane precyzyjnie i spokojnie.
Jak czytać skróty i słowa typu „między”, „przy”, „na” w programie ujeżdżenia?
Słowa użyte w opisie są bardzo precyzyjne:
- „między C a M” – możesz wykonać przejście w dowolnym punkcie tego odcinka, ale ocenie podlega cała jego długość,
- „przy B” – figura lub zmiana kierunku powinna rozpocząć się dokładnie w pobliżu litery B,
- „na kole 20 m” – koło musi mieć określony rozmiar i być osadzone w konkretnym miejscu czworoboku.
Podobnie „po przekątnej” oznacza linię między dwiema literami na skos placu, a „od… do…” wyraźnie wskazuje początek i koniec zadania. Zrozumienie tych określeń pomaga uniknąć niepotrzebnych strat punktów za niedokładność.
Jaką klasę programu wybrać na pierwszy konkurs ujeżdżeniowy?
Na pierwsze starty najczęściej wybiera się programy towarzyskie, „mini L” lub najprostsze programy klasy L. Programy towarzyskie są bardziej opisowe i wybaczają drobne braki, natomiast L-ki są już pisane ściśle według przepisów PZJ/FEI, ale nadal dotyczą podstawowych figur i chodów.
W przypadku dzieci często stosuje się osobne programy dopasowane do wieku i poziomu. Wybór konkretnej klasy warto skonsultować z trenerem, który oceni, czy koń i jeździec są gotowi na dany poziom trudności.
Kluczowe obserwacje
- Program ujeżdżeniowy jest „mapą” przejazdu – precyzyjnie określa kolejność figur, chody i litery, a sędzia ocenia nie pamięć zawodnika, lecz jakość wykonania każdego punktu.
- Nie wystarczy znać kolejność ruchów – trzeba rozumieć, co dokładnie ma być pokazane w każdym zadaniu (dokładność, płynność przejść, regularność chodów, akceptacja wędzidła, harmonia).
- Różne klasy programów (towarzyskie, „mini L”, L, dziecięce) różnią się stopniem szczegółowości i językiem opisu, więc umiejętność czytania oficjalnych, skrótowych zapisów jest elementem sportowego rzemiosła.
- Przed zawodami konieczne jest sprawdzenie właściwej i aktualnej wersji programu (dokładna nazwa konkursu, źródło: PZJ/FEI/własny, rok i edycja), aby nie trenować innego układu niż ten rozgrywany na zawodach.
- Wydrukowany program ułatwia naukę i analizę – można go dzielić na bloki, zakreślać, robić notatki oraz pracować nad konkretnymi punktami razem z trenerem.
- Znajomość struktury tabeli programu (numer zadania, opis ruchu, punkty, współczynniki x2, ewentualne wskazówki) pomaga świadomie planować trening i szczególnie dopracować elementy ważone podwójnie.
- Poprawne czytanie programu wymaga dobrej orientacji w literach czworoboku oraz rozumienia słów kluczowych („między”, „przy”, „po”, „na”), bo tekst jest jedynie szkieletem, a oceniana jest cała realizacja odcinka ruchu.






