Sezon wyźrebień krok po kroku: plan, obserwacja i pierwsza pomoc

0
61
Rate this post

Nawigacja:

Przygotowanie do sezonu wyźrebień – fundament bezpiecznego porodu

Plan hodowlany i kalendarz wyźrebień

Sezon wyźrebień zaczyna się dużo wcześniej niż pierwszy poród w stajni. Zaczyna się już na etapie krycia. Dobrze ułożony plan sezonu wyźrebień krok po kroku pozwala kontrolować terminy, przygotować boksy, personel, sprzęt oraz budżet. Im więcej źrebiąt w jednym ośrodku, tym bardziej szczegółowy musi być kalendarz.

Podstawą planowania jest przewidywany termin porodu klaczy. Ciąża u koni trwa średnio około 340 dni, ale rozpiętość od 320 do nawet 360 dni nadal mieści się w granicach normy. W praktyce zapisuje się dokładną datę krycia lub inseminacji i dla każdej klaczy wylicza orientacyjny termin wyźrebienia, notując jednocześnie zakres wcześniejszego i późniejszego porodu. Przy kilkunastu klaczach w hodowli dobrze działa prosta tabela na ścianie w siodlarni lub biurze oraz wersja elektroniczna (arkusz kalkulacyjny).

W kalendarzu sezonu wyźrebień warto umieścić nie tylko termin porodu, ale też kluczowe punkty kontroli: badanie USG w drugiej połowie ciąży, doszczepianie przeciwko tężcowi i grypie, odrobaczenia, badania kału, a także orientacyjny termin przeniesienia klaczy do boksu porodowego i rozpoczęcia całodobowej obserwacji. Taki plan minimalizuje chaos i zmniejsza ryzyko przeoczenia ważnych działań tuż przed samym porodem.

Wybór odpowiedniego miejsca do wyźrebień

Miejsce porodu ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo klaczy i źrebięcia. Boks porodowy powinien być przestronny, suchy, cichy i dobrze wyścielony. Minimalne wymiary dla dużych ras to 4×4 m, a w przypadku bardzo dużych klaczy (np. zimnokrwistych) jeszcze większy. Klacz w czasie porodu dużo się kładzie, przewraca i napina – mała przestrzeń zwiększa ryzyko urazów kończyn i ucisku na źrebię.

Podłoże w boksie porodowym nie może być śliskie. Najczęściej stosuje się grubą warstwę słomy, która dobrze amortyzuje i chłonie płyny. W okresie przedporodowym ściółka musi być regularnie wymieniana, a boks sprzątany dokładniej niż pozostałe, bo w tym miejscu zbiera się najwięcej bakterii i amoniaku. Wszelkie wystające gwoździe, ostre krawędzie, resztki zniszczonych desek czy luźne elementy trzeba usunąć na długo przed sezonem wyźrebień.

Do boksu porodowego dobrze doprowadzić wygodne oświetlenie z możliwością przygaszenia światła. W nocy pomocne jest delikatne, rozproszone światło, które umożliwia nocną obserwację klaczy, ale nie niepokoi jej ciągłym ostrym blaskiem. W praktyce często stosuje się żarówkę o małej mocy lub lampę zewnętrzną świecącą przez okno boksu.

Wyposażenie stajni na sezon wyźrebień

Na kilka tygodni przed planowanym początkiem sezonu warto przygotować kompletny zestaw sprzętu. Poniższa tabela pokazuje przykładowy podział podstawowego wyposażenia na trzy kategorie: do porodu, do pierwszej pomocy i do obsługi źrebięcia.

KategoriaNiezbędne elementyZastosowanie
Sprzęt do poroduRękawice po łokieć, lubrykant, czysty ręcznik, sznurek do pępowiny, nożyczkiDoraźne wsparcie porodu, higiena, zabezpieczenie pępowiny
Pierwsza pomocTermometr, środek do dezynfekcji pępowiny (np. jodyna), sterylne gaziki, numer do lekarzaOcena stanu klaczy i źrebięcia, podstawowe zabiegi, szybki kontakt z weterynarzem
Obsługa źrebięciaButelka i smoczek, sonda (dla wet.), glukoza, preparat z siarą (colostrum)Karmienie, gdy klacz ma problemy z laktacją lub źrebię nie ssie

Sprzęt trzeba umieścić w jednym, stałym miejscu – najlepiej w skrzynce lub pojemniku opisanym „PORÓD – PIERWSZA POMOC”. W sytuacji kryzysowej nikt nie powinien tracić czasu na szukanie jodyny czy rękawic. Dobrym zwyczajem jest też przygotowanie tabliczki z wypisanymi numerami alarmowymi: lekarz weterynarii (dyżurny i zastępczy), transport koni, laboratorium (jeśli planuje się szybkie badanie przeciwciał u źrebiąt), a nawet sąsiad mogący pomóc przy nagłej akcji wyjazdowej.

Przygotowanie klaczy przed porodem

Stan zdrowia i kondycja ciężarnej klaczy

Bezpieczny sezon wyźrebień zaczyna się od zdrowych, dobrze odżywionych klaczy. Przeciążona lub zbyt wychudzona matka rodzi słabsze źrebię i ma większe ryzyko komplikacji. Kondycję ocenia się najczęściej w skali BCS (Body Condition Score) od 1 do 9. Optymalne wartości dla klaczy w końcówce ciąży to 5–6: żebra można wyczuć pod palcami, ale nie są wyraźnie widoczne, a zad jest zaokrąglony.

Dodatkowo przed sezonem wyźrebień należy skontrolować zęby, kopyta i ogólną sprawność ruchową klaczy. Ból kopyt czy problemy ze stawami mogą utrudnić poród, wstawanie po wyźrebieniu i prawidłowe karmienie źrebięcia. Jeśli klacz była leczona w trakcie ciąży (np. antybiotykami, lekami przeciwzapalnymi), trzeba skonsultować z lekarzem wpływ tych terapii na źrebię i przebieg porodu.

Przynajmniej raz w drugiej połowie ciąży warto wykonać kontrolne badanie USG i ogólne badanie kliniczne. Pozwala to ocenić stan płodu, ilość płynu owodniowego, kondycję macicy i szyjki, a także wykluczyć nieprawidłowości, które przyspieszyłyby poród lub utrudniły go. U klaczy z problematyczną historią (poronienia, zatrzymanie łożyska, wcześniaki) taka kontrola powinna być wykonywana częściej.

Żywienie i suplementacja przed wyźrebieniem

Pod koniec ciąży zapotrzebowanie klaczy na energię i składniki odżywcze wyraźnie rośnie, ale przekarmienie jest tak samo szkodliwe jak niedożywienie. Główna część dawki powinna opierać się na dobrej jakości sianie, uzupełnionym owsem lub mieszanką treściwą dla klaczy karmiących i ciężarnych. Zbyt duża ilość koncentratów przed porodem może prowadzić do nadmiernego otłuszczenia i większego źrebięcia, co utrudnia poród.

W planie na sezon wyźrebień trzeba uwzględnić także suplementację minerałów, zwłaszcza wapnia, fosforu, magnezu, miedzi, cynku oraz selenu. Te pierwiastki biorą udział w rozwoju kośćca źrebięcia i w przygotowaniu organizmu klaczy do laktacji. Uzupełnieniem są witaminy A, D, E i z grupy B. Najbezpieczniej korzystać z gotowych mieszanek dedykowanych klaczom w zaawansowanej ciąży – ich skład jest zbilansowany i zmniejsza ryzyko przedawkowania.

Na kilka tygodni przed wyźrebieniem szczególnie istotna staje się jakość białka. Klacz musi mieć dostęp do paszy zawierającej odpowiednią ilość aminokwasów egzogennych (lizyna, metionina), które będą budulcem dla tkanek źrebięcia i gruczołu mlekowego. Przy planowaniu dawki żywieniowej warto brać pod uwagę rasę, masę ciała i liczbę wyźrebień w danym sezonie – źle dobrana dieta jednej klaczy to jedno ryzyko, ale proces powielony u kilku sztuk może zrujnować cały rocznik źrebiąt.

Opieka profilaktyczna – szczepienia i odrobaczenia

Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu wyźrebień należy opracować kalendarz profilaktyki zdrowotnej. Kluczowe są szczepienia przeciwko grypie i tężcowi, a w niektórych regionach także przeciwko herpeswirusom (EHV) powodującym ronienia. Ochrona immunologiczna klaczy przekłada się bezpośrednio na jakość siary, a więc na odporność nowo narodzonego źrebięcia.

Odrobaczenia powinny być zaplanowane tak, by nie obciążać klaczy tuż przed porodem, a jednocześnie nie dopuścić do nadmiernej inwazji pasożytów. Najczęściej przeprowadza się je na kilka tygodni przed spodziewanym wyźrebieniem, poprzedzając badaniem kału w celu doboru odpowiedniego preparatu. Zbyt częste „w ciemno” stosowanie środków odrobaczających zwiększa ryzyko oporności pasożytów i bywa zwyczajnie nieskuteczne.

W planie na sezon wyźrebień należy także uwzględnić przygotowanie wymienia i okolicy ogona. Nie chodzi o mycie klaczy codziennie, ale o okresowe oczyszczanie z nadmiaru brudu i zaschniętej wydzieliny. W dniu porodu przydatne jest delikatne umycie zadu i wymienia ciepłą wodą, jeśli są mocno zabrudzone – zmniejsza to obciążenie bakteryjne środowiska, w którym za chwilę pojawi się źrebię.

Nowo narodzone źrebię przy klaczy na słonecznej, zielonej łące
Źródło: Pexels | Autor: sandrine cornille

Objawy zbliżającego się porodu – obserwacja dzień po dniu

Zmiany w wymieniu i okolicy miednicy

Staranna obserwacja klaczy w ostatnich tygodniach ciąży jest jednym z najważniejszych elementów sezonu wyźrebień. Organizm klaczy wysyła wyraźne sygnały o zbliżającym się porodzie. Najbardziej oczywista jest zmiana wymienia. Kilka tygodni przed porodem gruczoł mlekowy zaczyna się stopniowo powiększać, a w ostatnich dniach staje się pełny, napięty i wyraźnie cięższy. Sutki kierują się bardziej na dół i na boki.

Inne wpisy na ten temat:  Jakie błędy najczęściej popełniają hodowcy przy planowaniu rozrodu?

Charakterystycznym objawem końcowej fazy przygotowania do porodu jest pojawienie się tzw. „wosku” na końcach sutków – kropli gęstej siary, która krystalizuje i tworzy żółtawe lub białe czopki. Zjawisko to może wystąpić 24–48 godzin przed porodem, ale nie u każdej klaczy jest widoczne. U niektórych wydzielina z wymienia pojawia się wcześniej, a u innych w ogóle nie obserwuje się „woskowania”.

Równocześnie zmienia się wygląd okolicy miednicy i ogona. Więzadła miedniczne wiotczeją, dzięki czemu zad staje się „rozlany”, a nasada ogona wyraźnie bardziej elastyczna. Przy lekkim uniesieniu ogona można wyczuć znaczną miękkość tkanek po obu jego stronach. Brzuch klaczy może nieznacznie „opuścić się”, a brzuch płodu przesunąć w dół, co daje wrażenie „zwisającego” brzucha.

Zachowanie klaczy w ostatnich godzinach przed akcją

Wraz ze zmianami w ciele, zmienia się zachowanie klaczy. U wielu klaczy na kilka godzin przed porodem obserwuje się niepokój, częstsze przechadzanie się po boksie, oglądanie się na brzuch, drapanie ziemi kopytem, częste kładzenie się i wstawanie. Klacz może stawać w pozycji przypominającej oddawanie moczu, ale bez jego wydalenia, a oddech i tętno nieznacznie przyspieszają.

Niekiedy u klaczy pojawia się apatia i wycofanie – stoją spokojnie w rogu boksu, mniej interesują się otoczeniem, odmawiają paszy treściwej, ale skubią siano. Część klaczy szuka kontaktu z człowiekiem, inne wręcz przeciwnie – stają się nadmiernie drażliwe i niechętne do dotyku. Charakterystyczne są częstsze skurcze mięśni brzucha, przypominające falowanie.

Ważnym sygnałem jest też wyciek płynów z dróg rodnych. Na kilka godzin przed porodem wydzielina może stać się bardziej śluzowata, często lekko biaława lub przezroczysta. Wyciek krwistej lub brunatnej wydzieliny w tym okresie wymaga pilnego kontaktu z weterynarzem, podobnie jak obfity wyciek wód płodowych bez postępu akcji porodowej.

Nowoczesne metody monitorowania klaczy

W dużych stadninach i w hodowlach, gdzie porody przypadają również w nocy, stosuje się różne systemy wspomagające obserwację. Najprostsze to kamery w boksach porodowych, pozwalające podglądać klacz ze smartfona czy monitora w domu. Dzięki temu osoba dyżurna może reagować szybciej, bez konieczności ciągłego wchodzenia do boksu i niepotrzebnego stresowania zwierzęcia.

Coraz częściej używa się też specjalnych czujników, zakładanych na ogon lub uprząż klaczy. Rejestrują one zmiany pozycji ciała, częstotliwość kładzenia się, czas przebywania w pozycji bocznej, a nawet temperaturę. Po przekroczeniu określonych progów system wysyła powiadomienie SMS lub uruchamia alarm. Tego typu narzędzia są szczególnie przydatne przy klaczach cennych hodowlano lub takich, które miały w przeszłości trudne porody.

Niezależnie od technologii, doświadczone oko opiekuna pozostaje najważniejsze. Każda klacz jest inna, ma swoje indywidualne wzorce zachowań. Dobrym nawykiem jest prowadzenie notatek z poprzednich wyźrebień: jak długo trwał okres „woskowania”, jak klacz zachowywała się ostatniej doby, czy rodziła raczej w nocy, czy nad ranem. Takie informacje w kolejnym sezonie ułatwiają ocenę sytuacji i lepszą organizację dyżurów.

Przebieg porodu klaczy – fizjologia krok po kroku

Faza przygotowawcza – rozszerzanie szyjki i pierwsze skurcze

Pierwszy okres porodu – od niepokoju do pęknięcia pęcherza płodowego

Faza przygotowawcza, nazywana też pierwszym okresem porodu, zwykle trwa od jednej do kilku godzin. U wieloródek bywa krótsza i mniej spektakularna, u klaczy rodzących po raz pierwszy – dłuższa i często mylona z kolejną „fałszywą alarmową” nocą. W tym czasie szyjka macicy stopniowo się rozszerza, płód ustawia się w kanale rodnym, a macica zaczyna rytmicznie pracować.

Na zewnątrz widać głównie objawy kolkopodobne: klacz się kręci, podnosi ogon, popatruje na boki, poci się na szyi i klatce piersiowej. Może częściej oddawać kał małymi porcjami, podnosić tylne kończyny jak do kopnięcia, kłaść się i po chwili gwałtownie wstawać. Skurcze w tym okresie są jeszcze stosunkowo słabe, ale narastają falami, co przekłada się na zmienność zachowania.

W tym czasie opiekun powinien ograniczyć bodźce zewnętrzne: wyłączyć głośne radio, przyciemnić światło, unikać ciągłego wchodzenia do boksu z różnymi osobami. Wystarczy dyskretny nadzór z zewnątrz lub przez kamerę. Dla bezpieczeństwa ogon klaczy można owinąć czystym bandażem lub elastycznym owijaczem – poprawia to higienę porodu i ułatwia obserwację wydzieliny.

Konieczne jest również usunięcie z boksu wszystkiego, o co klacz mogłaby się potknąć lub uderzyć podczas gwałtownego kładzenia się: wiader na ziemi, luźnych uchwytów, wystających kantarów. Ściółka powinna być obfita, ale nie zbyt wysoka pod samym ogrodzeniem, by nowo narodzone źrebię nie „utoniło” w głębokiej warstwie słomy.

Moment przejścia z pierwszego do drugiego okresu porodu zwykle sygnalizuje pęknięcie pęcherza płodowego i nagły wypływ ciepłych wód płodowych przez srom. Jest to wyraźny sygnał, że w ciągu kilkunastu–kilkudziesięciu minut powinien rozpocząć się intensywny, właściwy etap wypierania źrebięcia.

Drugi okres porodu – wypieranie źrebięcia minuta po minucie

Drugi okres porodu, czyli właściwe wydalenie płodu, u zdrowej klaczy trwa krótko – najczęściej od 10 do 30 minut od pęknięcia pęcherza płodowego. U koni liczy się każda minuta, dlatego potrzebna jest czujna, ale spokojna obecność opiekuna.

Na początku tej fazy z dróg rodnych pojawia się napięty, białawy lub niebieskawy pęcherz płodowy (błony). Przez jego ścianę powinien być widoczny kopytkowy obrys przednich kończyn oraz nos źrebięcia. Układ prawidłowy to:

  • dwie przednie kończyny wysunięte palcami ku dołowi, podeszwy skierowane w dół,
  • pysk leżący tuż nad nimi, między kolanami,
  • kręgosłup źrebięcia skierowany ku górze (po stronie grzbietu klaczy).

Jeśli w pęcherzu widać tylko jedną kończynę, brak pyska, lub struktury są ułożone nienaturalnie (np. widoczne są racice skierowane do góry), należy niezwłocznie zadzwonić po lekarza. Do czasu przyjazdu nie wolno na siłę ciągnąć za widoczne części płodu – można delikatnie podtrzymać je czystym ręcznikiem, aby nie cofały się przy każdym skurczu, ale bez zwiększania oporu dla matki.

Klacz w tym okresie zwykle rodzi na boku. Skurcze są silne, rytmiczne, a przerwy między nimi krótkie. Część klaczy próbuje się podnieść, gdy głowa i łopatki źrebięcia są już poza sromem – jeśli nie ma komplikacji, najlepiej jej nie przeszkadzać, ponieważ ruchy miednicy podczas wstawania często pomagają wydalić resztę płodu.

W prawidłowo przebiegającym porodzie w ciągu kilku skurczów po pojawieniu się kończyn i pyska rodzą się barki, tułów i zady. Całkowite wydalenie źrebięcia powinno zakończyć się w czasie nie dłuższym niż 30 minut od wypłynięcia wód płodowych. Jeżeli od pęknięcia pęcherza minęło 20–30 minut, a postęp jest minimalny lub żaden, poród traktuje się jako trudny (dystocję) i wymaga on interwencji weterynaryjnej.

Trzeci okres porodu – wydalenie łożyska i pierwsze minuty po wyźrebieniu

Po urodzeniu źrebięcia rozpoczyna się trzeci okres porodu – oddzielenie i wydalenie błon płodowych. U klaczy jest on równie krytyczny jak samo wyźrebienie, choć bywa lekceważony. Prawidłowo łożysko powinno się oddzielić i wypaść w ciągu 30–90 minut od porodu. Wszystko, co trwa dłużej niż 2 godziny, kwalifikuje się jako zatrzymanie łożyska.

Bezpośrednio po porodzie klacz najczęściej leży jeszcze kilka minut na boku, a źrebię leży za nią, połączone nieprzerwaną pępowiną. W tym czasie nie należy gwałtownie ciągnąć za źrebię ani za wiszące błony. Pępowina powinna pęknąć samoistnie w najcieńszym miejscu, w odległości kilku centymetrów od brzucha źrebięcia, zwykle przy pierwszej próbie samodzielnego podciągnięcia się lub przy zmianie pozycji klaczy.

Jeśli pępowina nie pęka, a klacz próbuje wstać i istnieje ryzyko jej rozerwania w nieodpowiednim miejscu, można ją przeciąć: zawsze po zakończeniu tętna w naczyniach, jałowymi nożyczkami, około 3–4 cm od brzucha źrebięcia, a następnie zabezpieczyć kikut jodyną lub innym preparatem dezynfekującym zaleconym przez lekarza.

Wiszącego z sromu łożyska nie wolno podwiązywać ciężarkami ani systematycznie za nie ciągnąć. Dopuszczalne jest jedynie delikatne skręcenie błon, gdy już zaczynają się odklejać – ich własny ciężar ułatwia pełne oddzielenie się z rogu macicy. U klaczy, które w poprzednich latach miały zatrzymanie łożyska, dobrze jest ustalić z lekarzem profilaktyczny plan postępowania (np. podanie oksytocyny po porodzie).

Oddalone już łożysko należy dokładnie obejrzeć: rozłożyć na czystej folii lub słomie i sprawdzić, czy tworzy kompletny „worek” bez ubytków. Brak fragmentu może oznaczać jego pozostawienie w macicy, co grozi ciężkimi zapaleniami. W praktyce wielu hodowców robi telefonem zdjęcia łożyska i przesyła je lekarzowi – przydaje się to zwłaszcza w nocy lub gdy weterynarz ma dojazd z dużej odległości.

Warunki w boksie porodowym – praktyczne szczegóły

Boks porodowy powinien być przygotowany na długo przed terminem. Minimalny rozmiar to około 4 × 4 m dla konia wierzchowego, większe rasy wymagają więcej przestrzeni. Ściany muszą być gładkie, bez ostrych kantów, a korytarz bez bałaganu – w nocy liczy się szybki, bezpieczny dostęp do klaczy.

Inne wpisy na ten temat:  Jak rozpoznać, czy źrebię rozwija się prawidłowo?

Ściółka z obfitej słomy jest standardem. Trociny są mniej polecane, ponieważ łatwo przyklejają się do mokrej sierści źrebięcia, pępowiny i okolicy sromu, zwiększając ryzyko infekcji. W trakcie porodu słoma powinna tworzyć równą, grubą warstwę amortyzującą upadek źrebięcia na podłoże, ale nie może zasypywać krawędzi ścian czy drzwi, aby noworodek nie klinował się w narożnikach.

W boksie nie zostawia się wiader z metalowymi uchwytami na ziemi. Wodę dla klaczy umieszcza się wyżej (poidło, stabilne wiadro zawieszone na ścianie), tak aby źrebię nie wpadło do naczynia ani nie uderzyło się o jego krawędź. Pasza treściwa w czasie samego porodu nie jest konieczna, wystarczy dostęp do siana i wody.

Światło najlepiej ustawić tak, by możliwa była obserwacja z zewnątrz, ale bez ostrego punktowego oświetlenia skierowanego prosto w oczy klaczy. Spokojna, półprzygaszona lampa nad wejściem lub w rogu boksu daje zwykle najlepszy efekt.

Pierwsza pomoc przy nieprawidłowym ułożeniu źrebięcia

Większość porodów u klaczy przebiega bez komplikacji, jednak w sezonie wyźrebień trzeba być przygotowanym na sytuacje nagłe. Kluczowe jest szybkie rozpoznanie problemu i decyzja, kiedy interweniować samodzielnie, a kiedy ograniczyć się do zabezpieczenia klaczy do czasu przyjazdu lekarza.

Zaniepokoić powinno zwłaszcza:

  • brak postępu porodu przez ponad 10–15 minut przy intensywnych skurczach,
  • widoczna tylko jedna kończyna lub pysk bez kończyn,
  • wyjście z dróg rodnych czerwonej, napiętej błony („czerwony worek” – przedwczesne oddzielenie łożyska),
  • ciemna, krwista wydzielina zamiast przejrzystych wód,
  • nienaturalne ułożenie racic (podeszwy skierowane do góry zamiast w dół).

W sytuacji awaryjnej, zanim przyjedzie lekarz, można podjąć kilka działań pierwszej pomocy:

  • spokojnie założyć czyste rękawice po łokcie i nasmarować rękę oraz okolice sromu jałowym żelem poślizgowym,
  • delikatnie ocenić, czy wyczuwalne są obie kończyny i głowa w kanale rodnym,
  • jeśli głęboko widać tzw. czerwony worek, ostrożnie naciąć go jałowym skalpelem lub nożyczkami, aby uwolnić źrebię z odklejonego łożyska i umożliwić mu dostęp do powietrza,
  • ograniczyć obecność dodatkowych osób i hałas – spanikowana klacz będzie wymagała sedacji, co utrudni i opóźni pomoc.

Każda manipulacja wewnątrz dróg rodnych niesie ryzyko uszkodzeń i infekcji. Dlatego jeśli lekarz jest w stanie dojechać w rozsądnym czasie, najlepiej ograniczyć się do zabezpieczenia warunków i utrzymania czystości, bez prób całkowitego „naprawiania” ułożenia samodzielnie.

Resuscytacja noworodka – gdy źrebię nie oddycha

Czasem mimo sprawnego porodu źrebię po urodzeniu nie podejmuje samodzielnego oddechu lub robi to bardzo słabo. Bywa to efekt przedłużonej akcji porodowej, aspiracji płynu owodniowego lub tzw. syndromu „głupiego źrebięcia” (niedotlenienie okołoporodowe). Znajomość podstawowych kroków resuscytacji może uratować życie.

Jeśli noworodek leży bez ruchu, nie oddycha lub oddech jest płytki i nieregularny, a błony śluzowe (dziąsła) są sine lub bardzo blade, należy:

  1. Udrożnić drogi oddechowe – ułożyć źrebię na mostku (klatce piersiowej), z przednimi nogami wysuniętymi do przodu, głową lekko niżej niż tułów. Delikatnie oczyścić nozdrza z błon, śluzu lub resztek płynu przy użyciu czystej ściereczki lub gazika.
  2. Stymulować oddech – intensywnie pocierać ręcznikiem klatkę piersiową i boki, lekko dmuchnąć w nozdrza, jednocześnie zatykając drugie nozdrze na moment. U niektórych źrebiąt wystarczy kilka sekund takiej stymulacji.
  3. W razie braku efektu – oddech zastępczy – przy braku specjalistycznego sprzętu można objąć wargami nozdrze (lub oba nozdrza małego źrebięcia) i wykonać powolny wdech, obserwując, czy klatka piersiowa się unosi. Częstotliwość około 10–12 oddechów na minutę jest wystarczająca do czasu przyjazdu lekarza.

Jeżeli mimo udrożnienia dróg oddechowych i stymulacji źrebię nadal nie reaguje, warto ocenić tętno (najłatwiej na klatce piersiowej, tuż za łokciem). Brak wyczuwalnego pulsu lub bardzo słabe tętno oznacza konieczność pełnej resuscytacji krążeniowo-oddechowej, którą najlepiej przeprowadza już lekarz. Telefoniczne wskazówki od weterynarza w trakcie udzielania pierwszej pomocy bywają bezcenne.

Pierwsze godziny życia źrebięcia – co jest normą, a co alarmem

Istnieje prosta zasada „1–2–3”, ułatwiająca ocenę przebiegu pierwszych godzin po porodzie:

  • do 1 godziny – źrebię powinno samodzielnie wstać,
  • do 2 godzin – prawidłowo ssać siarę z wymienia klaczy,
  • do 3 godzin – klacz powinna wydalić łożysko.

Świeżo urodzone źrebię początkowo leży na boku, oddycha szybko i nieregularnie, odruch ssania może być jeszcze słabo wyrażony. W ciągu kilkunastu minut zaczyna poruszać kończynami, podejmować próby podniesienia głowy, a później całego tułowia. Pierwsze próby wstawania są nieporadne i kończą się przewracaniem – to normalne.

Kontrola odruchów i zachowania – szybka ocena dobrostanu noworodka

W pierwszych minutach i godzinach po porodzie źrebię powinno prezentować kilka podstawowych odruchów, które pomagają szybko wychwycić ewentualne zaburzenia neurologiczne lub ogólnoustrojowe. Spokojna, systematyczna obserwacja jest tu równie ważna jak spektakularne interwencje.

Do najważniejszych odruchów należą:

  • odruch ssania – delikatne dotknięcie kącika pyska palcem lub czystym smoczkiem powinno wywołać charakterystyczne, rytmiczne ruchy ssące,
  • reakcja na dotyk i ból – lekkie uszczypnięcie skóry w okolicy szyi lub klatki piersiowej wywołuje cofnięcie się, poruszenie głową lub kończyną,
  • reakcja na dźwięk – przy głośniejszym klaśnięciu dłonią w pewnej odległości źrebię porusza uszami, czasem lekko podskakuje,
  • odruch „wstawania” – już po kilkunastu minutach próby podparcia mostka ręką pobudzają noworodka do podciągania kończyn pod siebie.

Niepokoić powinno apatyczne leżenie przez ponad 30–40 minut bez prób zmiany pozycji, brak reakcji na dotyk, „pusty” wzrok, a także nieobecny lub bardzo słaby odruch ssania. U takich źrebiąt częściej rozwijają się infekcje, kolki i zaburzenia rozwoju – wymagają szybszej konsultacji i często badań dodatkowych (np. poziomu przeciwciał w surowicy).

Pierwsze karmienie siarą – organizacja i typowe problemy

Sukces sezonu wyźrebień zaczyna się od dobrej siary. Jej jakość i ilość bezpośrednio wpływają na odporność źrebięcia w pierwszych tygodniach życia. Dobrze, jeśli już na etapie zaawansowanej ciąży klaczy zaplanowany jest dostęp do refraktometru lub możliwość oceny jakości siary u lekarza.

Przy prawidłowym przebiegu porodu i wczesnych godzin źrebię samo odnajduje wymię, choć często w sposób dość chaotyczny: myli boki klaczy, szuka na łopatce, przy pachwinie, a nawet przy ogonie. Zadaniem człowieka jest stworzenie spokojnych warunków i ewentualne dyskretne nakierowanie na strzyk, a nie zastępowanie naturalnych zachowań.

Warto mieć przygotowany prosty plan na częste trudności:

  • źrebię wstaje, ale nie potrafi znaleźć wymienia – można na chwilę delikatnie przytrzymać je przy boku klaczy, przesunąć głowę w okolice pachwiny i lekko zbliżyć pysk do strzyka; dobrze działa też delikatne posmarowanie pyska kilkoma kroplami siary,
  • klacz nie pozwala przystawić się źrebięciu – często wynika to z bólu poporodowego lub nagłego napięcia wymienia; pomocna bywa krótka lonża założona na kantar (osoba trzymająca przodem do źrebięcia) oraz lekkie zajęcie klaczy sianem lub garścią paszy,
  • silne obrzmienie wymienia – ułatwia je wcześniejsze ręczne odciągnięcie niewielkiej ilości siary, tak aby skóra nie była tak napięta i tkliwa.

Jeżeli po 2 godzinach od porodu źrebię wciąż nie podjęło skutecznego ssania, trzeba działać szybko. Najczęściej konieczne jest:

  1. ręczne wydojenie klaczy (w miarę możliwości w warunkach zbliżonych do sterylnych),
  2. podanie siary sondą lub butelką ze smoczkiem – po wcześniejszym instruktażu lekarza, aby uniknąć zachłyśnięcia,
  3. zaplanowanie oznaczenia poziomu IgG (przeciwciał) w surowicy w ciągu 12–24 godzin życia.

Przykładowo, w jednej z małych stajni rodzinnych rutyną stało się mrożenie nadwyżek dobrej siary w małych porcjach. Gdy jedna z klaczy urodziła martwe źrebię, jej siara posłużyła do uratowania malucha od innej klaczy z niedoborem.

Kontrola wydalania smółki i moczu

Smółka (pierwszy kał) ma postać ciemnej, lepkiej masy gromadzącej się w końcowym odcinku jelit. Jej wydalenie bywa cichym, ale istotnym punktem planu opieki poporodowej.

Zdrowe źrebię powinno:

  • oddawać pierwszą smółkę zwykle w ciągu 6–12 godzin po porodzie,
  • dobowo oddawać kał już o innej konsystencji – brązowy, miękki, ale nie wodnisty,
  • wyraźnie się niepokoić przed oddaniem smółki (próby kładzenia się, oglądanie boku, napinanie się), po czym odczuwać wyraźną ulgę.

Typowym problemem jest zaleganie smółki. Objawia się niepokojem, częstym przyjmowaniem pozycji do oddawania kału bez efektu, niekiedy lekkim wzdęciem brzucha i obniżeniem apetytu. W wielu gospodarstwach profilaktycznie podaje się łagodny czopek glicerynowy po kilku godzinach życia, szczególnie u ogierków, u których problem występuje częściej.

W przypadku braku wydalenia smółki po 12–18 godzinach, silnego bólu lub wymiotów przez nos (wydostawanie się treści pokarmowej) konieczny jest pilny kontakt z lekarzem. Niewłaściwe lewatywy wykonywane na własną rękę mogą doprowadzić do uszkodzenia śluzówki odbytnicy lub jej perforacji.

Równie ważne jest obserwowanie oddawania moczu. Zdrowe źrebię zaczyna siusiać zwykle w ciągu pierwszych 6–10 godzin. Skąpomocz, wysiłek przy oddawaniu moczu, popiskiwanie bólowe czy wyciek moczu z pępka wymagają diagnostyki – mogą świadczyć m.in. o pęknięciu pęcherza płodowego lub przetrwałym przewodzie moczowo-pępkowym.

Plan obserwacji pierwszych 24 godzin

Porządek w notatkach z pierwszych godzin życia źrebięcia ułatwia pracę lekarzowi i pomaga wychwycić odchylenia od normy. Nie trzeba rozbudowanych formularzy – wystarczy prosty schemat zapisany na kartce zawieszonej przy boksie.

Inne wpisy na ten temat:  Nowoczesne technologie w hodowli koni – co przynosi przyszłość?

Przykładowy harmonogram może wyglądać tak:

  • 0–1 godzina – oddech, kolor błon śluzowych, pierwsze próby wstawania, odruch ssania (tak/nie),
  • 1–2 godzina – samodzielne wstanie, pierwsze skuteczne ssanie (czas, orientacyjna długość), zachowanie klaczy (agresja/akceptacja),
  • 2–6 godzina – aktywność (czuwanie/sen), próby oddania smółki, pierwsze oddanie moczu, temperatura ciała (przynajmniej raz),
  • 6–12 godzina – ponowna ocena aktywności, karmień (orientacyjna częstotliwość), konsystencja kału, ewentualne oznaki bólowe,
  • 12–24 godzina – kontrola pępka, temp., ewentualne objawy infekcji (kaszel, wypływ z nosa, biegunka), reakcja na obecność człowieka.

Systematyczne zapisy pozwalają porównać rozwój kilku źrebiąt w sezonie, wychwycić powtarzające się wzorce problemów (np. u klaczy z niską jakością siary) i lepiej przygotować się na kolejne wyźrebienia.

Profilaktyka zakażeń – pępek, środowisko, ludzie

W pierwszych dniach życia kluczowym „wejściem” dla drobnoustrojów jest kikut pępowinowy. To właśnie tam często rozpoczynają się zakażenia ogólne, które później przechodzą w zapalenia stawów, płuc czy opon mózgowych.

Podstawą jest prawidłowe zabezpieczenie pępka tuż po jego przerwaniu. Zwykle stosuje się:

  • 5–10% roztwór jodyny,
  • lub roztwory chlorheksydyny o stężeniu zaleconym przez lekarza.

Czynność dezynfekcji można powtórzyć kilka razy w ciągu pierwszych 24 godzin, zwłaszcza w mniej sterylnych warunkach stajennych. Jeśli kikut jest wilgotny, obrzęknięty, ciepły w dotyku, pojawia się bolesność lub wysięk, jest to powód do pilnej wizyty weterynarza.

Drugim filarem profilaktyki pozostaje środowisko. Świeża słoma powinna być regularnie uzupełniana, a miejsca silnie zabrudzone siarą, smółką czy błonami płodowymi – usuwane. Lepiej dołożyć kilka balotów słomy w intensywnym okresie wyźrebień niż później walczyć z biegunkami i infekcjami.

Nie bez znaczenia jest także higiena osób mających kontakt ze źrebakiem. Mycie rąk, zmiana rękawic między obsługą kilku klaczy, nieprzenoszenie sprzętu (kantary, szczotki) z boksu do boksu bez czyszczenia – to proste, tanie działania, które zmniejszają presję zakaźną, szczególnie w większych ośrodkach hodowlanych.

Wczesne objawy choroby – sygnały ostrzegawcze

Noworodki końskie potrafią bardzo szybko przejść z pozornie dobrej kondycji do stanu ciężkiego. W sezonie wyźrebień trzeba więc mieć wyostrzony radar na subtelne zmiany.

Do objawów, których nie wolno bagatelizować, należą:

  • spadek aktywności – źrebię śpi prawie cały czas, trudno je obudzić lub szybko zasypia przy ssaniu,
  • nagła niechęć do ssania, wypychanie smoczka językiem, częste „gubienie” strzyka,
  • biegunka (wodnista, czasem z domieszką śluzu lub krwi) trwająca dłużej niż kilka godzin, zwłaszcza połączona z apatią,
  • gorączka lub wyraźnie obniżona temperatura ciała (poniżej około 37,5°C),
  • obrzęki stawów, niechęć do ruchu, sztywność chodu,
  • wyciek z nosa, kaszel, przyspieszony lub wysiłkowy oddech w spoczynku.

Wczesna reakcja – telefon do lekarza, opis objawów, często także natychmiastowy przyjazd – wielokrotnie decyduje o przeżyciu. W praktyce terenowej nierzadko zdarza się, że ten sam patogen powoduje lekką infekcję u jednego źrebięcia, a u innego ciężką sepsę. Różnica leży właśnie w tempie rozpoznania i wdrożenia leczenia.

Budowanie więzi klacz–źrebię i rola człowieka

Choć temat sezonu wyźrebień często koncentruje się na medycynie, nie można pomijać aspektu behawioralnego. Pierwsze godziny po porodzie to czas formowania się silnej więzi między klaczą a potomstwem. Zbyt intensywna ingerencja człowieka może ten proces zaburzyć.

W praktyce dobrze sprawdza się zasada:

  • pierwsze 30–60 minut – minimum ingerencji, spokojna obserwacja z dystansu,
  • po ustabilizowaniu oddechu i postawy – delikatne, krótkie kontakty: dotyk, krótka kontrola pępka, pomoc przy pierwszych próbach ssania wyłącznie w razie potrzeby,
  • praca „ręką” przy źrebięciu – dopiero gdy maluch jest już sprawny ruchowo i dobrze ssie, stopniowo, bez forsowania.

W niewielkich hodowlach, gdzie konie spędzają z ludźmi dużo czasu, przyzwyczajanie źrebięcia do dotyku często trwa naturalnie: krótka kontrola nóg, podniesienie kończyny na kilka sekund, przetoczenie ręki po szyi i grzbiecie przy okazji codziennej obsługi. Dzięki temu późniejsze zabiegi (szczepienia, odrobaczanie, pierwsze werkowanie) przebiegają spokojniej.

Wyjście z boksem porodowym „w teren” – kiedy i jak?

Pytanie o pierwszy spacer źrebięcia ze stajni na padok wraca co roku. Zbyt wczesne wyprowadzanie w niekorzystnych warunkach pogodowych bywa ryzykowne, ale nadmierna ostrożność i trzymanie koni „pod kloszem” także niesie skutki uboczne (stagnacja ruchowa, większe ryzyko kolki, opóźniony rozwój aparatu ruchu).

Bezpieczny plan zakłada uwzględnienie kilku elementów:

  • stan zdrowia klaczy i źrebięcia – brak gorączki, prawidłowe ssanie, prawidłowe oddawanie kału i moczu,
  • pogoda – brak ulewnego deszczu, silnego wiatru, skrajnie niskich temperatur; krótki spacer w chłodny, ale suchy dzień jest zwykle bezpieczny,
  • nawierzchnia – stabilna, niezbyt śliska, bez ostrych kamieni czy błota po pęciny,
  • otoczenie – spokojne, bez psów ganiających po ogrodzeniu, maszyn rolniczych tuż obok, luźno biegających koni obcych stad.

U wielu klaczy i źrebiąt pierwsze krótkie wyjście (10–20 minut w niewielkim, dobrze ogrodzonym wybiegu) jest możliwe już w drugim dniu po porodzie. Przy dużych mrozach czy silnym wietrze lepiej jednak poczekać, aż warunki się ustabilizują.

Planowanie sezonu wyźrebień – organizacja, sprzęt, zespół

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Kiedy zaczyna się sezon wyźrebień i jak obliczyć termin porodu klaczy?

Ciąża u klaczy trwa średnio około 340 dni, przy czym poród między 320. a 360. dniem nadal mieści się w granicach normy. Termin wyźrebienia oblicza się na podstawie dokładnej daty krycia lub inseminacji – do tej daty dodaje się 340 dni jako orientacyjny termin.

W praktyce dla każdej klaczy zapisuje się datę krycia oraz przedział możliwego porodu (np. 320–360 dni). W większych hodowlach dobrze sprawdza się prosta tabela (na ścianie w siodlarni) oraz arkusz kalkulacyjny, gdzie zaznacza się wszystkie przewidywane daty wyźrebień.

Jak przygotować boks porodowy dla klaczy przed wyźrebieniem?

Boks porodowy powinien być przede wszystkim przestronny, suchy, cichy i dobrze wyścielony. Dla dużych ras minimalne wymiary to około 4×4 m, a dla bardzo dużych klaczy (np. zimnokrwistych) warto zaplanować jeszcze większą powierzchnię. Mała przestrzeń zwiększa ryzyko urazów klaczy i ucisku na źrebię podczas porodu.

Podłoże nie może być śliskie – najczęściej stosuje się grubą warstwę słomy, która dobrze amortyzuje i wchłania płyny. Należy usunąć wszystkie ostre krawędzie, wystające gwoździe, resztki zniszczonych desek i zadbać o wygodne oświetlenie z możliwością przygaszenia światła, aby obserwować klacz w nocy bez nadmiernego stresowania jej.

Jaki sprzęt do porodu i pierwszej pomocy powinien być przygotowany w stajni?

Na kilka tygodni przed sezonem wyźrebień warto skompletować i zgromadzić w jednym miejscu podstawowy zestaw:

  • Sprzęt do porodu: długie rękawice po łokieć, lubrykant, czyste ręczniki, sznurek do podwiązania pępowiny, nożyczki.
  • Pierwsza pomoc: termometr, środek do dezynfekcji pępowiny (np. jodyna), sterylne gaziki, numery telefonów do lekarzy weterynarii.
  • Obsługa źrebięcia: butelka i smoczek, sonda (dla lekarza), glukoza, preparat z siarą (colostrum).

Najlepiej umieścić wszystko w opisanej skrzynce typu „PORÓD – PIERWSZA POMOC” i wywiesić widoczną tabliczkę z numerami alarmowymi (weterynarz dyżurny i zastępczy, transport koni, laboratorium, pomoc sąsiedzka).

Jak powinna być żywiona klacz w końcówce ciąży przed wyźrebieniem?

Pod koniec ciąży rośnie zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze, ale klacz nie powinna być ani wychudzona, ani przekarmiona. Podstawą dawki powinno być dobrej jakości siano, uzupełnione umiarkowaną ilością owsa lub gotową mieszanką dla klaczy ciężarnych i karmiących. Nadmiar pasz treściwych sprzyja otłuszczeniu i zbyt dużej masie źrebięcia, co może utrudniać poród.

Ważna jest suplementacja minerałów (wapń, fosfor, magnez, miedź, cynk, selen) oraz witamin (A, D, E, z grupy B). Na kilka tygodni przed wyźrebieniem szczególnie istotna staje się jakość białka – dawka musi dostarczać odpowiednich ilości aminokwasów egzogennych (np. lizyny, metioniny), które są niezbędne do rozwoju płodu i gruczołu mlekowego.

Jak ocenić kondycję klaczy przed porodem i dlaczego to ważne?

Kondycję klaczy ocenia się najczęściej w skali BCS (Body Condition Score) od 1 do 9. Optymalny wynik dla klaczy w końcówce ciąży to 5–6: żebra są wyczuwalne pod palcami, ale nie wyraźnie widoczne, a zad jest zaokrąglony. Zbyt chuda klacz rodzi słabsze źrebię i ma większe ryzyko komplikacji, podobnie jak klacz zbyt otłuszczona.

Przed sezonem należy też skontrolować zęby, kopyta i ogólną sprawność ruchową. Ból kopyt czy problemy ze stawami mogą utrudnić poród, wstawanie po wyźrebieniu oraz karmienie źrebięcia. Warto zaplanować badanie kliniczne i USG w drugiej połowie ciąży, a u klaczy z „trudną” historią rozrodu – częstsze kontrole.

Jakie szczepienia i odrobaczenia są zalecane u klaczy przed wyźrebieniem?

Podstawą profilaktyki przed wyźrebieniem są szczepienia przeciwko grypie koni i tężcowi. W wielu regionach zaleca się także szczepienia przeciwko herpeswirusom EHV (odpowiedzialnym m.in. za ronienia). Dobra odporność klaczy bezpośrednio wpływa na jakość siary, a więc na ochronę immunologiczną nowo narodzonego źrebięcia.

Odrobaczanie najlepiej zaplanować na kilka tygodni przed spodziewanym porodem, poprzedzając je badaniem kału w celu doboru odpowiedniego preparatu. Unika się częstego, „w ciemno” podawania środków odrobaczających, ponieważ sprzyja to rozwojowi oporności pasożytów i może być mało skuteczne.

Kiedy przenieść klacz do boksu porodowego i rozpocząć całodobową obserwację?

Przeniesienie klaczy do boksu porodowego oraz rozpoczęcie całodobowej obserwacji warto zaplanować z wyprzedzeniem w kalendarzu sezonu wyźrebień – zwykle na kilka tygodni przed przewidywanym terminem porodu, szczególnie gdy pojawiają się pierwsze objawy zbliżającego się wyźrebienia (np. nabrzmiewanie wymienia).

W kalendarzu dobrze jest od razu zaznaczyć orientacyjny termin przeniesienia klaczy oraz rozpoczęcia intensywniejszej obserwacji nocnej. Zmniejsza to chaos organizacyjny, pozwala przygotować personel i ogranicza ryzyko przeoczenia pierwszych, subtelnych sygnałów nadchodzącego porodu.

Wnioski w skrócie