Wada ukryta u konia – co możesz zrobić po zakupie?

0
9
Rate this post

Zakup konia to nie jest zwykła transakcja. Liczy się nie tylko cena, ale też stan zdrowia, charakter zwierzęcia i to, do czego koń miał się nadawać. Problem pojawia się wtedy, gdy dopiero po zakupie wychodzi na jaw choroba, wada ortopedyczna albo poważne trudności w użytkowaniu, o których kupujący wcześniej nie wiedział. W takiej sytuacji trzeba szybko ustalić, jakie przepisy mają zastosowanie i jakie dowody warto od razu zabezpieczyć. W sprawach, w których pojawia się wada ukryta u konia, to właśnie dokumenty, czas reakcji i opinia weterynaryjna bardzo często decydują o dalszym wyniku sprawy. Do sprzedaży zwierząt stosuje się co do zasady przepisy o sprzedaży, ponieważ prawo nakazuje odpowiednio stosować do zwierząt przepisy dotyczące rzeczy.

Rękojmia czy niezgodność towaru z umową

Na początku trzeba ustalić jedną podstawową rzecz: kto sprzedał konia.

Jeżeli sprzedawcą była osoba prywatna, najczęściej zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego o rękojmi za wadę sprzedanej rzeczy. To właśnie z tych przepisów kupujący wywodzi wtedy swoje roszczenia.

Jeżeli natomiast konia sprzedał przedsiębiorca, a kupującym był konsument, podstawą reklamacji są obecnie przepisy ustawy o prawach konsumenta dotyczące niezgodności towaru z umową. W takim przypadku kupujący korzysta z innego trybu niż klasyczna rękojmia.

W praktyce cel obu tych rozwiązań jest podobny. Chodzi o ochronę kupującego wtedy, gdy koń po zakupie okazuje się inny, niż wynikało to z umowy, opisu, ogłoszenia albo zapewnień sprzedawcy.

Co może być wadą przy sprzedaży konia

W prawie nie chodzi tylko o to, czy koń jest chory. Wadą może być również to, że nie ma właściwości, które powinien mieć ze względu na ustalony cel zakupu, albo że nie ma cech, o których sprzedawca zapewniał przed sprzedażą. Tak właśnie Kodeks cywilny opisuje wadę fizyczną.

Przy sprzedaży koni najczęściej chodzi o trzy grupy problemów.

  • Pierwsza to wady zdrowotne, na przykład schorzenia ortopedyczne, oddechowe albo neurologiczne.
  • Druga to wady użytkowe, czyli sytuacje, w których koń miał nadawać się do konkretnego celu – na przykład do rekreacji, pracy z dziećmi, nauki jazdy albo sportu na określonym poziomie – a w rzeczywistości się do tego nie nadaje.
  • Trzecia grupa to poważne problemy behawioralne, takie jak agresja, silne reakcje paniczne albo trwałe narowy, jeżeli rzeczywiście wpływają one na możliwość normalnego korzystania z konia zgodnie z celem zakupu.

W każdej z tych sytuacji najważniejsze pytanie brzmi: czy wada istniała już wtedy, gdy koń został wydany kupującemu, albo czy jej przyczyna była już wtedy obecna. To właśnie ten element zwykle decyduje, czy roszczenie ma realne podstawy.

Jakie prawa ma kupujący

Jeżeli sprawa opiera się na rękojmi, kupujący może co do zasady żądać obniżenia ceny albo odstąpić od umowy, jeżeli wada jest istotna. Kodeks cywilny przewiduje też naprawę albo wymianę, ale przy sprzedaży zwierzęcia te rozwiązania zwykle mają mniejsze znaczenie praktyczne.

Jeżeli sprzedaż miała charakter konsumencki, kupujący najpierw korzysta z uprawnień przewidzianych w ustawie o prawach konsumenta. W uproszczeniu: najpierw bada się możliwość doprowadzenia towaru do zgodności z umową, a dopiero później można przejść do obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy.

Dlatego już na samym początku warto dobrze ustalić, czy mamy do czynienia ze sprzedażą prywatną, czy ze sprzedażą od przedsiębiorcy. Od tego zależy sposób dalszego działania.

Gdzie takie sprawy najczęściej się komplikują

W sprawach, w których pojawia się wada ukryta u konia, najczęściej problem nie polega na samym stwierdzeniu, że po zakupie coś jest nie tak. Trudność zaczyna się wtedy, gdy trzeba pokazać, że wada nie powstała później, tylko była obecna już wcześniej.

Terminy

Przy rękojmi sprzedawca odpowiada za wadę, jeżeli zostanie ona stwierdzona przed upływem dwóch lat od wydania rzeczy kupującemu.

W sprzedaży konsumenckiej przedsiębiorca odpowiada za brak zgodności towaru z umową istniejący w chwili dostarczenia i ujawniony w ciągu dwóch lat od dostarczenia. Ustawa przewiduje też korzystne dla konsumenta domniemanie, że brak zgodności ujawniony w tym czasie istniał już w chwili dostarczenia, chyba że nie da się tego pogodzić z charakterem sprawy.

To nie znaczy, że można spokojnie czekać. Im później kupujący zaczyna działać, tym trudniej zwykle udowodnić, jaki był stan konia w chwili zakupu.

Dowody

Największe znaczenie mają dokumenty i opinie specjalistów. W praktyce liczą się przede wszystkim:

  • umowa sprzedaży,
  • treść ogłoszenia,
  • wiadomości między stronami,
  • wyniki badania przedzakupowego,
  • dokumentacja weterynaryjna po zakupie,
  • nagrania zachowania konia,
  • świadkowie,
  • opinia lekarza weterynarii.

Szczególnie ważna jest właśnie opinia weterynaryjna. To ona często pozwala ocenić, czy schorzenie lub problem mógł istnieć już wcześniej i czy wpływa na przydatność konia do celu, w jakim został kupiony.

Co zrobić, gdy podejrzewasz wadę

Jeżeli po zakupie pojawia się podejrzenie, że problemem jest wada ukryta u konia, warto działać spokojnie, ale bez zwłoki.

Najpierw trzeba zabezpieczyć wszystkie dokumenty: umowę, ogłoszenie, korespondencję, historię badań oraz informacje o tym, do czego koń miał być przeznaczony.

Kolejny krok to badanie weterynaryjne. Dobrze, żeby lekarz opisał nie tylko samą diagnozę, ale też prawdopodobny czas powstania problemu oraz to, jak wpływa on na użytkowanie konia.

Następnie warto zgłosić problem sprzedawcy na piśmie i jasno wskazać swoje żądanie. W zależności od sprawy może to być odstąpienie od umowy, obniżenie ceny albo reklamacja w trybie konsumenckim.

Nie warto też przez wiele miesięcy działać wyłącznie „na własną rękę”, jeśli celem ma być późniejsze dochodzenie roszczeń. Długie zwlekanie zwykle osłabia pozycję kupującego.

Podsumowanie

Jeżeli po zakupie okazuje się, że problemem może być wada ukryta u konia, najważniejsze jest ustalenie trzech rzeczy: kto był sprzedawcą, jakie przepisy mają zastosowanie i czy można wykazać, że wada istniała już w chwili wydania konia albo że jej przyczyna była obecna już wtedy. Dopiero na tej podstawie można ocenić, czy w danej sprawie lepszym rozwiązaniem będzie odstąpienie od umowy, obniżenie ceny czy działanie w trybie konsumenckim.

W praktyce o wyniku takich spraw najczęściej nie decyduje samo przekonanie kupującego, że koń nie odpowiadał opisowi, lecz szczegóły: treść umowy, dokumentacja weterynaryjna, sposób opisania celu zakupu, czas reakcji i jakość zebranych dowodów. Dlatego przed podjęciem dalszych kroków warto uporządkować dokumenty i spokojnie ocenić, jakie roszczenia rzeczywiście mają podstawy. W takich sytuacjach pomocne bywa skorzystanie z doradztwa prawnego osoby mającej doświadczenie w sprawach cywilnych i sporach związanych z umowami sprzedaży, ponieważ pozwala to lepiej ocenić stan faktyczny, ryzyko sporu i możliwe kierunki działania. Takiego wsparcia może udzielić również przykładowo radca prawny Michał Łuszczyński. Ówczesne skorzystanie z porady prawnej pozwala nie tylko lepiej przygotować się do rozmów ze sprzedawcą, ale również uniknąć działań, które mogłyby później osłabić pozycję kupującego w ewentualnym sporze.